Dzien, który cieszyc powinien…

Dzien Matki…

Dlugo mnie tu nie bylo. Byc moze nie mialam sil, byc moze chcialam uciec… Wracam tu jednak dzisiaj bo nie potrafie sobie poradzic…

Minelo 21 miesiecy… Zostalam uspiona, zapadlam w letarg. I sama nie wiem, czy lepiej jest spac, czy obudzic sie i zaczac zyc na nowo… 

Dzisiaj moje zycie wyglada zupelnie inaczej. Dzien 14.08.2013 roku wywrocil cale moje dotychczasowe, beztroskie, mlodziencze zycie do gory nogami…

spogladam w lustro…

i co widze? 

Stoje blada, smutna, zmeczona zyciem, z kupa siwych wlosow na glowie…

Gdzie jest Pan Tata?

Odszedl. A mial tu byc juz na zawsze. Nie próbuje nawet myslec, ze to przeze mnie. Okazal sie nie wart milosci, która go darzylam, nie zaslugiwal na Nas… 

Mam tylko poczucie winy, leku i wstydu. Ze moje dziecko patrzy na nas z góry i na to co sie obecnie dzieje w naszym zyciu i sadze, ze jest mu wstyd. Pamietam jak dzis moment szpitala, kiedy nasze dziecko umieralo na mojej piersi, pamietam moment, w ktorym bylismy w tym cierpieniu razem, pogrzeb, jego walke o moje funkcjonowanie.

Mial byc slub… A tymczasem stalismy sie sobie obcy. 

Po smierci Filipka Pan Tata mówil do swojej mamy ”Mamo ja jej nigdy nie zostawie, teraz przejdziemy przez to razem, a pozniej jeszcze bedziemy w jakis sposob szczesliwi…”

I gdzie to szczescie sie pytam ? 

Uciekl sobie od Nas, nie obchodzimy go wcale…

A mi jest tak strasznie przykro i zle… 

Pamietam jak stojac nad Twoim grobem Synku obiecalam Ci, ze co by sie nie dzialo zawsze bedziemy z Twoim tata razem… Nie dotrzymalam slowa…

Ale tak sie nie da byc razem mimo wszystko jesli ktos nie szanuje drugiej osoby az tak. 

Mam nadzieje, ze mu kiedys to wybaczysz. Ze kiedys sie opamieta i nie zmarnuje swojego zycia.

Mnie w tym wszystkim najbardziej boli fakt, ze kiedys bedzie mial on dziecko z inna kobieta. A ja chcialam w Naszych przyszlych dzieciach zobaczyc Ciebie… I nie wiem czy bede potrafila sobie z tym faktem poradzic… Na dzien dzisiejszy nie potrafie. 

Brakuje mi Ciebie Synku, brakuje mi Twojego taty… 

Jaki byl bys dzis? Jak wygladaloby Nasze zycie gdybys byl z Nami? 

Stale szukam na te pytania odpowiedzi…

To jest jak bumerang, który wraca co dzien, wraca mocniej…

Na Dzien Matki chcialabym zebys mi sie przysnil. Choc na jedna krótka chwile…

Felutek jest w szpitalu dla zwierzat… Stan ciezki. Miej go Synku w opiece. Wiesz doskonale ile on dla mnie znaczy. 

Bardzo Cie kocham Filipku<3

Twoja Mama

Ten wpis został opublikowany w kategorii kolejny miesiąc, strata dziecka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Dzien, który cieszyc powinien…

  1. ~synke pisze:

    bardzo mi przykro i nie wiem, co jeszcze napisać… trzymam kciuki, abyś się pozbierała po kolejnej poważnej stracie. za Felka też trzymam kciuki, niech jeszcze pożyje w dobrym zdrowiu.

  2. ~Agnieszka pisze:

    Jak się teraz miewasz?Mój Synek zmarł 29 listopada 2016r…

    • nataliajoniak pisze:

      Przepraszam, ze tak dlugo nie odpisywalam. Dawno mnie tu nie bylo. Przykro mi z powodu Twojego Synka.
      U mnie raz lepiej, raz gorzej… Staram sie zyc pelnia zycia, nie stac w miejscu bo to mnie rujnowalo…
      Trzeba zyc jakkolwiek by ciezko nie bylo.
      Sciskam z calych sil <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>